Sail away

05 March 2011 | Sosnowiec, Silesia, Poland

Plans for season 2011 / Plany na sezon 2011

26 March 2011
The plans for upcoming season are becoming clear. Although I am at the stage of writing my doctoral dissertation, I managed to allocate some time for sailing!
This year the plan is to make a round trip to Norwegian fiords! Together with Stowarzyszenie Inicjatyw Zeglarskich ProSail we are organizing a voyage from Poland to Norway and back.
The complete route should take about one month. It is divided into two, two-weeks parts. In first part, we will set sails in Gdynia, go through Baltic Sea, North Sea and finish in Stavanger. In the return part, the route is essentially the same, but we plan to stay in different harbours.

The yacht we plan to take is s/y Barlovento II. She is an adult ;-) steel-hulled lady, but kept in excellent shape! Here you have some photos of her.
If you are interested in joining us, please do not hesitate and call me (on my Polish mobile) or send me an email! All other information concerning the voyage can be found via our web page www.prosail.pl

_________________________ PL ___________________________
Plany na nadchodzący sezon zaczynają się klarować. Pomimo bycia w trakcie pisania pracy doktorskiej, udało mi się znaleźć trochę czasu na żeglarstwo!

Plan na ten rok to wycieczka tam i z powrotem do norweskich fiordów! Razem ze Stowarzyszeniem Inicjatyw Żeglarskich ProSail organizujemy rejs do Norwegii i z powrotem.
Cała trasa powinna zająć około miesiąca. Jest podzielona na dwa, dwutygodniowe etapy. W pierwszym etapie postawimy żagle w Gdyni, pożeglujemy przez Morze Bałtyckie, Morze Północne aż do Stavanger. W drugim, powrotnym etapie, trasa jest mniej więcej taka sama, ale planujemy stawać w innych portach.

Jacht, na którym planujemy płynąć, to s/y Barlovento II. Jest to dorosły ;-) stalowy jacht, ale utrzymywany w świetnej formie! Powyżej jest mała fotka z niego.
Jeśli jesteś zainteresowany, nie wahaj się i zadzwoń do mnie lub napisz maila! Wszystkie dodatkowe informacje podane są na naszej stronie internetowej www.prosail.pl

How it started / Jak to się zaczęło

06 March 2011
The picture above is presenting one of two piers in the harbor mentioned in the text below.
My sailing adventure in an active way started over 10 years ago. It seemed to be normal, hot summer holidays. We were spending time in my friend's house at the bank of Przeczyce Lake in Poland. One day, someone proposed to go and rent a small yacht. It turned out, that one of us (there was about 5 people at the moment), namely Gosia, was holding an inshore skipper certificate, so we were good to go.
The weather was nice, the sun was shining, it was maybe a bit windy. So we did as we had planned. The first hour was really nice, waves splashing on the bow, the lurching and tossing were quite exciting. But then, suddenly (it's quite funny to think of it in this way from today's perspective), weather has changed. The cloud in an anvil's shape was moving straight over to the lake. The situation got rough and Gosia was fleeing with us on board to the nearest harbor in her sight. We had eventually reached the harbor before the worst started, but didn't do it in an exactly book-type-of-way, to say at least ;-) Than we saw a harbor master coming to us, and we were prepared for an unpleasant talk. But instead, we got informed why we did it wrong, what should have been done differently and why. And then we got invited for a hot tea, as the storm was commencing.
The next year, the same guy who came to us on that day, has become my sailing instructor. Summing up, that summer's storm has shaped in some way my life for the next ten years and probably some more to come...

___________________________ PL _____________________________
Zdjęcie powyżej pokazuje jeden z dwóch pomostów na przystani, o której mowa niżej.
Moja aktywna żeglarska przygoda zaczęła się ponad 10 lat temu. Wyglądało to na normalne, gorące letnie wakacje. Spędzaliśmy czas w domu mojego przyjaciela nad brzegiem Jeziora Przeczyckiego w Polsce. Pewnego dnia, ktoś zaproponował wynajęcie żaglówki. Okazało się, że jedna z nas (a było nas tam pięć osób), dokładnie Gosia, posiada certyfikat żeglarza jachtowego, więc mieliśmy dorgę otwartą. Pogoda była ładna, słońce świeciło, było może niceo wietrznie. Więc zrobiliśmy jak zaplanowaliśmy.
Pierwsza godzina była na pradwę przyjemna, fale rozbryzgujące się o dziób łodki czy przechyły były bardzo ekscytujące. Ale wtedy, nagle ( jest to nawet całkiem zabawne myśleć tak o tym z dzisiejszej prespektywy) pogoda się zmieniła. Chmura w kształcie kowadła nadciągała dokładnie nad jezioro. Sytuacja zrobiła się nieciekawa i Gosia czmychała z nami na pokładzie do najbliższej przystani, jaką zobaczyła. Koniec końców, dotarliśmy do przystani, zanim najgorsze się zaczęło, ale nie zrobiliśmy tego nazbyt książkowo, mówiąc delikatnie ;-) Zobaczyliśmy wtedy postać bosmana zbliżającą się do nas, byliśmy przygotowani na raczej nieprzyjemną rozmowę. Ale zamiast tego, dowiedzieliśmy się co zrobiliśmy źle, co powinno być zrobione inaczej i dlaczego. A potem, gdy rozpoczynała się burza, zaproszono nas na ciepłą herbatę.
Następnego roku ten sam facet, który podszedł do nas tego letniego dnia, został moim instruktorem żeglarstwa. Podsumowując, ta letnia burza ukształtowała w jakiś sposób następne dziesięć lat mojego życia, i pewnie jeszcze na wiele wpłynie...

The Beginning / Początek

05 March 2011 | Sosnowiec, Silesia, Poland
Me, myself and I
So it finally came to this. Although I've never thought of writing an internet blog, here I am doing this. I really wonder how it will turn out... But where are my manners!
Hi everyone! Welcome to blog written by zawias, that is by me :-) This is the place where you can find out what I've got to say, what am I thinking about and probably some other stuff, which is hard to define at the moment. In either case please feel free to comment my writings, so that I know I'm not writing a diary (which is such a girly thing ;-) )

__________________________ PL _____________________________

I jednak doszło do tego. Pomimo, że nigdy się nie podejrzewałem o pisanie bloga internetowego, oto jestem robiąc to. Bardzo mnie ciekawi, jak to się dalej rozwinie... Ale gdzie moje maniery!
Cześć Wszystkim! Witam na blogu pisanym przez zawiasa, czyli przeze mnie :-) Z zamierzenia jest to miejsce gdzie możecie zobaczyć co mam do powiedzenia, co mi chodzi po głowie i pewnie wiele innych rzeczy, które ciężko teraz określić. W każdym razie komentujcie śmiało, żebym miał przeświadczenie, że nie piszę sobie pamiętnika (bo przecież tylko dziewczynki tak robią... ;-) )
Vessel Name: Rutong
Extra:
I am a holder of the Certificates of: 1. PYA Yacht Skipper It certifies that I am competent to: - operate sailing yachts with or without auxilary mechanical propulsion in all inland waters - operate sailing yachts with or without auxilary mechanical propulsion of hull length up to 18 meters [...]
Gallery Error: Unknown Album [1:]:14682
Rutong's Photos -